TRENING REDUKCYJNY.

Powszechnie uważa się, że aby schudnąć wystarczy „dobrze się wypocić na rowerku” i pościć przez dłuższy czas. Tematu diety tutaj nie poruszamy, jednak sprawa samego treningu nie jest taka prosta. Po pierwszych tygodniach jednostajnych ćwiczeń o niskiej intensywności (na rowerkach, bieżniach i innym podobnym sprzęcie) efekty naszego treningu zaczynają stawać się coraz mniej widoczne. Organizm adaptuje się do niskiego obciążenia treningowego, metabolizm spoczynkowy ulega obniżeniu i w końcu przestajemy chudnąć. Prawdopodobnie większość osób odchudzających się nie stosuje w ogóle treningu siłowego. W badaniach przeprowadzonych przez Singh’a w 1998 r. i Ivy’ego w 1999 r. dowiedziono, że trening redukcyjny pozbawiony całkowicie elementów treningu siłowego prowadzi nie tylko do utraty tkanki tłuszczowej, lecz również mięśniowej. Jest to zjawisko bardzo niekorzystne, ponieważ to przede wszystkim mięśnie odpowiadają za wielkość metabolizmu spoczynkowego (osoby bardziej umięśnione mają wyższy metabolizm).

Dlatego proponujemy naszym klientom plan oparty na odpowiednim połączeniu treningu aerobowego o niskiej intensywności z treningiem oporowym wykonywanym z niewielkim obciążeniem, oraz elementy ćwiczeń zwiększających wydolność organizmu (wyższa wydolność to większe spalanie kalorii). Odpowiednio dobrana dieta uwzględniać będzie rodzaj wykonywanych danego dnia ćwiczeń. Gwarantujemy Ci maksymalną możliwą utratę tkanki tłuszczowej (0.5-1kg tygodniowo i uwierz, że więcej się nie da). Jest to sporo, zważywszy, że po pół roku ćwiczeń będziesz mogła (mógł) liczyć na pozbycie się od 13 do 26 kg tłuszczu. Pamiętaj też, że Twój cel treningowy powinien być realnie postawiony – nie dążymy do sylwetki anorektycznej! Zawartość tkanki tłuszczowej u młodych kobiet powinna oscylować w granicach 20%, a u mężczyzn około 12% – trzymajmy się tych wytycznych.

Trener personalny, Trener przygotowania motorycznego, Warszawa
fitness klub Ursynów

dr Bogdan Krauss